Fontjoy

Aaaaby szybko dopasować fonty na nową stronę, bez żmudnego, wielogodzinnego wyszukiwania i spasowywania, a potem zmieniania, po coś tam nie pasuje.

Wchodzę na fontjoy i klikam Generate. Klikam, klikam, potem ustawiam parametry (między innymi różnorodność czcionek dla tytułu, podtytułu i tekstu) i klikam jeszcze kilka razy. Po chwili mam – idealną parę (lub trójcę) czcionek dla nowej strony. Wszystko oczywiście z nieocenionego Google Fonts. I jest git? Jest git. :)

Podcast dla grafika

Jakiś czas temu zadałem na grupie FB Co znosi psychika grafika pytanie o podcasty dla grafików. Ilość odpowiedzi przerosła moje oczekiwania, zdecydowanie będę miał czego słuchać w drodze do Klientów przez następne 10 lat.

Tyle że jeśli to zostawię na FB, to zgubię. Dlatego przepisuję tutaj.

Uwaga: Poniższe podcasty są nietestowane (ale będą!).
Są jednak polecane przez grafików i projektantów:

Automatyczne kolorowanie zdjęć dzięki AI

Kiedyś już pisałem o kolorowaniu zdjęć specjalnym algorytmem (o tutaj), jednak tym razem to co innego. Tym razem wszystko dzieje się automagicznie, automatycznie, w oparciu o sztuczną inteligencję (a raczej o uczenie maszynowe, bo prawdziwa AI jeszcze nie istnieje).

Chodzi o colorize-it.com – stronę na której można automatycznie pokolorować zdjęcie. Na przykład takie jak zdjęcie wyróżniające tego posta. Efekty może i są niezłe, ale niezadowalające dla odbiorcy, szczególnie przy zdjęciach które zawierają obszary o nieoczywistych kolorach, a do tego te obszary przenikają się między sobą:

Jednak po kilku drobnych korektach w Photoshopie – algorytm może być bardzo pomocny. Aczkolwiek – jak dla mnie jest to nadal raczej ciekawostka.

BTW. ostatnio obiło mi się o uszy że Google Photos ma mieć za niedługo opcję automatycznego kolorowania. Ciekawe jak się sprawdzi – w końcu GP ma potężną próbkę zdjęć do uczenia maszynowego…

Nietypowa inspiracja

Deadline się zbliża. Trzeba zacząć coś robić, coś projektować. Klient jest fajny, chcesz mu zrobić coś z efektem wow (a przynajmniej żeby to on powiedział ‚wow’). Przeglądasz strony konkurencji i templatki z templatemonstera. Wszystkie są ładne, wszystkie ugłaskane, każdy piksel na swoim miejscu, mniam. Tylko że wszystkie… nudne.

A Ty potrzebujesz czegoś nietypowego, czegoś nowego, świeżego powiewu.

Co wtedy?

Wtedy wchodzisz na theuselessweb.com, klikasz różowy przycisk i patrzysz na te dziwadła, i resetujesz mózg. I znowu klikasz, i klikasz, i klikasz. Aż po 37 kliknięciu w różowy przycisk – mówisz „wow”.

Masz pomysł, robisz Klientowi genialną wow-ową stronę, kosisz hajs, profity i szacun na dzielni, dostajesz następne zlecenia. I następne, i następne, coraz większe.

I klikasz, klikasz ten różowy przycisk.

Tak to działa.

Generator twarzy

The future is near. Very near.

Stworzono algorytm który generuje twarze. Losowo. Na podstawie fake’owego AI/uczenia maszynowego. Efekty są niesamowite. I porażające.

Oto bowiem możesz w ciągu paru sekund wygenerować zdjęcie twarzy osoby która nie istnieje – losowej płci, rasy i w losowym wieku.
A twarz wygląda jak prawdziwa.

No… prawie. Są artefakty. Algorytm ewidentnie nie radzi sobie z rysowaniem/dopasowywaniem niektórych elementów – głównie zębów oprawek okularów, czasami oczu i włosów (szczególnie na styku z tłem). Czasem też wychodzą koszmarki.
Przy zbieraniu zdjęć do powyższej grafiki, trafiłem na coś takiego:

Creepy, nie?

To tylko próbka, chociaż niektóre zdjęcia wychodzą też idealnie – nie do odróżnienia od prawdziwego zdjęcia.

Przeraża mnie myśl, co będzie za 10 lat? Czy np. aktorzy będą jeszcze potrzebni? Modele? Fotografowie?
Fascynujące i mrożące krew w żyłach zarazem.

Sprawdź generator zdjęć twarzy tutaj: thispersondoesnotexist.com (wystarczy odświeżać).

BTW te fotki to świetny materiał do ćwiczenia retuszu zdjęć lub zdjęcia do avatarów w projektach.

Clippy – narzędzie do tworzenia kształtów

Clippy to wdzięczna nazwa dla bardzo przydatnego narzędzia, które jest kreatorem wizualnym kształtów/masek generującym za pomocą polecenia css clip-path (i odpowiednich prefixów) kod kształtu. Potrzebne, używane, zapisane w ulubionych.

Wycinanie tła

Jakiś czas temu opisywałem już webappkę Clippingmagic, która wycina tło.
Ta opisywana teraz webappka – Remove.bg – jest jednak o trochę lepsza, choć nie idealna (gdy tło jest różnorodne i kolorystycznie zbliżone do obiektu wycinanego – raczej nie działa).

Nic nie zastąpi ręcznego szparowania w fotoszkopie, ale zawsze warto adres remove.bg znać. Może kiedyś się do czegoś przyda…