<autoreklama>
Rewolucyjne Witryny Internetowe tani CMS szablony dla stron www retusz zdjec
</autoreklama>

Milionowy wynik wyszukiwania hasła

7 maja 2012

Pchełka – MillionShort to wyszukiwarka, w której można automatycznie usunąć milion, 100.000, 10.000, 1000 lub 100 pierwszych wyników wyszukiwania i rozpocząć przeglądanie wyników od następnych po tej liczbie. Po sprawdzeniu kilku fraz dla moich stron muszę przyznać, że takie przeglądanie ujawnia czasem bardzo ciekawe strony…

6 nowych szablonów www

30 kwietnia 2012

Jako że publikowanie newsów o każdym nowym szablonie traci trochę sens (bo i doplinować tego obowiązku trudno (a automatu trochę nie chce się pisać) i wartość takiej notki niewielka) – postanowiłem pisać info o szablonach wtedy, kiedy wystąpią razem dwa warunki: 1) przypomni mi się, że trzeba, 2) nowych szablonów jest minimum 4 :)

Dziś te warunki są spełnione, zatem prezentuję i zapraszam do bliższego zapoznania:

Ostatni z tych szablonów jest darmowy – zapraszam do ściągania i używania. :)
Więcej szablonów znajdziesz na www.grx.pl.

GDrive – dysk wirtualny od Google

24 kwietnia 2012

Czekałem na to chyba ze dwa lata. Myślałem już że to legenda, że Google nie stworzy swojego dysku chmurowego…. no i dziś wystartował Google Drive ! :) Duży, stabilny, tani, przejrzysty system plików od Google, który prawdopodobnie będzie moim docelowym siedliskiem. Za $5 miesięcznie (czyli za około 16 zł miesięcznie) planuję zakup 100GB dysku i powolne przesiadanie się (w całości) z dysku stacjonarnego na wirtuala.
Mimo marudzenia wielu użytkowników, mnie firma Google przekonuje do siebie bardzo. Wszystkie jej produkty są dopracowane, solidne, polityka i regulaminy jasne i przejrzyste.  W przeciwieństwie do innych firm – w GDrive nie będę bał się trzymać żadnych danych.

Nabiera też sensu mój (na razie tworzony w głowie) projekt stworzenia zaawansowanej strony www od podstaw bez użycia desktopowych aplikacji. Już niedługo!

Klikalna mapa polski w jQuery

12 kwietnia 2012

Piotrek, kumpel z pracy, znalazł coś fajnego – kompleksowe rozwiązanie problemu wykonania interaktywnej mapki europy, polski i innych obszarów, z klikalnymi województwami.

O, proszę: winstonwolf.pl/clickable-maps/polska.html. Oczywiście free. Za niewielką opłatą. Oszczędność czasu i pracy. Polecam.

Skomodorkuj siebie :)

1 kwietnia 2012

Bezużyteczna zabawka znaleziona na Wykopie jakiś czas temu: Za pomocą tej prostej aplikacji każde zdjęcie / obrazek możesz bardzo szybko przerobić na taką, która będzie wyglądać jak wyświetlana na kościach graficznych legendarnego komputera C=64.

C64 Yourself to fajna rzecz, może kiedyś komuś przyda się w jakimś awangardowym projekcie. :)

Jak działa nasz demotywator?

26 marca 2012

Jakiś czas temu trafiłem na świetny artykuł, opisujący bardzo trafnie mechanizmy autodemotywacji działające w naszych głowach – i opisujący do zagadanienie od strony biologicznej. Naprawdę warto przeczytać przynajmniej raz – gwarantuję że po przeczytaniu każdy Twój cel będzie łatwiejszy do osiągnięcia. http://www.isel.edu.pl/blog/wpis.php?nw=94

Nowy szablon www: ITnet

21 marca 2012

Zagapiłem się i zapomniałem wrzucić na bloga info o nowym szablonie na grx.pl … i właśnie naprawiam błąd. Zobaczcie:

Sprawdzacz headerów

19 marca 2012

Kolejna pchełka: web-sniffer.net do narzędzie do sprawdzania i testowania informacji nagłówkowych wysyłanych przez podstronę przed jej wyświetleniem. Serwis umożliwia również podgląd interpretacji takich headerów przez różne silniki/przeglądarki (i boty), i w zależności od używanej wersji protokołu HTTP i typu żądania (get, post, …).

Taki web-sniffer może się komuś przydać… :)

CSS Inline Styler

17 marca 2012

Kiedyś takiego narzędzia szukałem, ale odniosłem porażkę i straciłem godzinę na konwersję ręczną.

Dzisiaj McBarlo podrzucił mi linka: inlinestyler.torchboxapps.com . Jest to pchełka, konwertująca zewnętrzne/osobno zdefiniowane definicje stylów – do stylów opisanych w atrybucie style, czyli do stylów „inline”. Właściwie trudno napisać coś więcej, bo to taki przydaś. :)

Neon flames – kolejny generator fajnych teł

11 marca 2012

Pamiętacie Silk? Była to zabawka/eksperyment – mini aplikacja graficzna, w której można było generować trójwymiarowe półprzezroczyste „materie”. Efektem kilkunastu sekund bezładnego machania myszką jest obrazek wart zastosowania jako tło w dowolnej aplikacji rozrywkowej lub na stronie internetowej … lub jako tło na pulpit.

Otóż teraz mamy do czynienia z podobną zabawką – „Neon Flames” to webaplikacja (btw., napisana w HTML5 przez szwacarskiego programistę, który popełnił wiele innych ciekawych eksperymentów webowych) umożliwiająca stworzenie form graficznych, których wygląd można porównać do widoku galaktyk i mgławic. Wychodzi toto świetnie, a zabawa jest przednia, tym bardziej że do dyspozycji mamy, oprócz kolorów, także inne parametry „pędzla”.

ColorHexa – kolorystyczny kombajn

25 lutego 2012

Narzędzi kolorystycznych w Sieci jest wiele, i na tym blogu ten temat był już poruszany wielokrotnie (jeśli nie wierzysz – przeklikaj się przez powiązane tagi). jednak to narzędzie – ColorHexa – zasługuje na wzmiankę głównie ze względu na swoją przejrzystość i użyteczność. Niby jest to kombajn – można mieszać kolory, palety, generować gradienty i kombinować na wiele innych sposobów. A jednak, mimo mnogości funkcji – aplikacja przedstawia się i działa bardzo funkcjonalnie. Wszystko co potrzebne – jest na swoim miejscu, dostępne wtedy gdy powinno być dostępne. Po prostu witryna napisana w sposób przemyślany i przetestowany. Korzystanie z takich rozwiązań przyspiesza tworzenie twoich projektów, a więc pozwala Ci więcej zarabiać. decydowanie warto porzucić kilka innych narzędzi, dla ColorHexy.

Generator plików .htaccess

13 lutego 2012

http://htaccess.lapti.pl/. Brzydki, nieostylowany, ale funkcjonalny i bardzo użyteczny. Reguły generowane przez ten generator działają, w przeciwieństwie do wielu procedur i porad na forach internetowych. Dobre są też gotowe rozwiązania predefiniowalne, których ludzie najczęściej szukają. Krótko mówiąc – rzecz godna polecenia :)

Szablon www: Network

28 stycznia 2012

Na grx.pl wrzuciłem kolejny szablon, tym razem dla branży IT – zapraszam do oglądania (a chociaż do zerknięcia):

Pomysł na e-biznes: e-Kioski, czyli e-sklepy w bannerach

26 stycznia 2012

Pewnego wieczoru, tuż przed zaśnięciem wpadł mi do głowy pomysł na nową możliwość handlu w Internecie. Oczywiście już nie zasnąłem, ale rozpisałem sobie ideę na kartce. A teraz się nią z Wami podzielę. :)

Wymyśliłem coś, co roboczo nazwałem „e-kiosk”. Być może coś takiego już istnieje, jednak żadnym podobnym rozwiązaniem się nie inspirowałem. E-kiosk byłby to mały sklep internetowy, w którym (jak w zwykłym e-sklepie) są kategorie, w kategoriach są produkty. Ogląda się je, a potem kupuje (często za pośrednictwem modułu „koszyka”), płacąc przelewem przez Internet, PayPalem lub innym portfelem. Rzecz w tym, że cały taki sklep możnaby umieścić w pojedynczej jednostce reklamowej, i umieścić takie gotowe „instancje” sklepu w bardzo wielu miejscach Internetu, w bardzo wielu portalach, w cenie reklamy właśnie. Można więc łatwo dotrzeć do dużego grona odbiorców.

Ponieważ obszar na aplikację sklepu byłby niewielki (choć forma reklamowa musiałaby być jedną z większych – np. podwójny billboard lub szeroki skyscraper) – sam sklep (i jego funkcjonalności) można też zminiaturyzować, okroić, uprościć – w stosunku do tradycyjnego e-sklepu identycznym, jak stosunek między fizycznym supermarketem a kioskiem ruchu.

Wyobrażam sobie, że zakup w takim e-kiosku musiałby być superłatwy – szybko wybieramy (lub bardzo łatwo wyszukujemy) produkt, klikamy „Kup teraz” i płacimy (najlepiej za pomocą zmniejszenia salda na jakimś prepaidzie).

Zalety: Właściwie jest jedna, ale za to potężna: Tani (bo w cenie reklamy) i łatwy dostęp do bardzo dużej ilości Klientów.

Wady: Mały obszar aplikacji implikuje użycie niewielkich rozmiarowo elementów, mniejszych czcionek itp. – nie każdy to lubi. Poza tym, aby odróżnić taki e-kiosk od zwykłego bannera – trzeba by go jakoś oznaczyć. No i zbudować u ludzi świadomość istnienia e-kiosków i umiejętność z nich korzystania.

Zastosowań takiego rozwiązania są setki, biorąc pod uwagę technologie takie jak geolokalizacja (szybkie zamówienie pizzy), metody płatności lub nowoczesne technologie webowe. Myślę że to mogłoby się sprawdzić.

Testowanie stron w różnych przeglądarkach – Browserling

28 grudnia 2011

Browserling to ostateczne i idealne rozwiązanie problemów z testowaniem stron pod różnymi przeglądarkami.

„Przeglądarniątko” działa genialnie prosto i skutecznie – za każdym zapytaniem odpalają cały system operacyjny i w nim wybraną przez nas przeglądarkę, a w niej – pobrany adres strony. Całość jest „używalna” w 100% – czyli nie dostajesz screenshotu, ale otrzymujesz w pełni funkcjonalną stronę odpaloną w wybranym browserze, którą możesz przetestować także pod kątem interakcji i realnej użyteczności.

Strony testować można za pomocą przeglądarek IE, Firefox, Chrome, Opera i Safari, we wszystkich pełnych wersjach + najnowsze wersje prototypowe (nightly, itp.).

Łatwe, proste, przyjemne, szybkie – i o to chodzi. Jest tylko jedno „ale” – narzędzie nie jest do końca darmowe. Za free można używać do woli, ale sesja testowania jednej strony w jednej przeglądarce może trwać max 5 minut, a po opłaceniu $20 miesięcznie – czas testowania jest nieograniczony. Myślę jednak że wersja darmowa powinna wystarczyć wszystkim.

[aha: za cynk dziękuję mcbarlo i pośrednio grxmrx'owi]

Pomysł na e-biznes – portal randkowy, kojarzenie par na podstawie testów IQ

24 listopada 2011

Ten pomysł opisywałem już w kilku miejscach, rozmawiałem też o nim z kilkoma osobami, dlatego może już gdzieś jest opisany. Jednak, jako że uważam, że jestem jego autorem – opiszę go też tutaj…
Jak zwykle postaram się opisać całość krótko i zwięźle.

Pomysł zakłada stworzenie nieco nietypowego portalu randkowego. Nietypowego dlatego, że będzie zawierał algorytm dobierający pary na podstawie odpowiedzi na test na inteligencję. Nie – nie chodzi o dobieranie ludzi na podstawie wyników testu, ale na podstawie samych odpowiedzi. Bo wynik jest tak naprawdę nieważny.

Jeśli rozwiazaywałaś/eś kiedykolwiek test na inteligencję (szczególnie te trudniejsze zadania) – wiesz, że „ścieżek myślowych” może być kilka – i żadna z nich nie musi prowadzić do rozwiązania oficjalnie uznanego za prawidłowe.

I właśnie to można wykorzystać – kojarzyć osoby, które tworzą właśnie podobne „ścieżki myślowe”. A sprawdzać to można porównując wybrane odpowiedzi w każdym z zadań. Czyli, jeśli dwie osoby mają – powiedzmy – 80% zadań o tych samych odpowiedziach (nieważne, czy prawidłowych, czy nie) – to te osoby prawdopodobnie myślą podobnie. Czyli z dużym prawdopodobieństwem się dogadają – czyli byłyby dobrą parą.
Ot – i cała idea. :)

Zalety:  (Prawdopodobnie) dość trafne kojarzenie podobnie myślących osób, (chyba) nowatorskie podejście do tematu, (dodatkowo) kojarzone będą osoby o podobnym współczynniku iq (ale to ma znaczenie drugorzędne)

Utrudnienia: Odnalezienie odpowiedniego, obszernego „tematycznie”, dostępnego, legalnego i taniego szablonu testu iq do wykorzystania

(Ten pomysł bardzo mi się podoba, choć nie mam czasu na jego realizację – zatem jeśli ktoś zdecyduje się go wykorzystać – zapraszam do współpracy:)).

Synestezja

20 listopada 2011

Na szybko, taka ciekawostka, w sumie trochę graficzna, a więc w pewien naciągany sposób korespondująca z tematyką bloga:

Synestezja - to zjawisko odczuwania jednym zmysłem tego, co odbieramy innym zmysłem. Czyli na przykład smakowanie kolorów, słyszenie zapachów itp. Do tej pory myślałem, że to ciekawostka dotycząca tylko osób z taką właśnie przypadłością. Ale okazuje się, że u „standardowych” ludzi, też może działać. Dobrym i poniekąd oczywistym przykładem jest powiązanie zmysłów smaku i powonienia (można posmakować zapachu i powąchać smak), ale znalazłem inne, lepsze zjawisko, które u mnie działa:

Bo patrząc na poniższą animację, naprawdę „słyszę” ten filmik, mimo że to animgif, zatem jest na 100% niemy. Słyszę ciche, ale wyraźne „bum” gdy ziemia w animacji się trzęsie. Niesamowite. Też to macie? Jeśli tak, to doświadczanie właśnie synestezji.

[godzina później] Znalazłem kolejny obrazek, który słyszę. Poniżej. Wy też słyszycie „Pszszsz” ?

Pomysł na e-biznes – wirtualny hipermarket 3D

16 listopada 2011

Pomysł powstał w mojej głowie z połączenia idei Google Street View i spożywczych sklepów internetowych, które działają prężnie w Polsce już nawet w małych miejscowościach. Pomysł nie jest stricte internetowy, i wymaga sporego nakładu „fizycznej” pracy, a także dość specjalistycznego sprzętu i prawdopodobnie specyficznych umów z hipermarketami. Aczkolwiek jest wykonywalny i jest (chyba) nowatorski.

Już opisuję:
Codziennie wcześnie rano zatrudnieni pracownicy zakładają na głowę specjalne kaski z kamerami dookoła, zdolnymi rejestrować obraz panoramiczny w 3d, i idą do hipermarketów, przechodząc obok wszystkich półek i produktów, rejestrując zdjęcie 3d całej oferty handlowej w danym momencie. Pracownicy Ci odwiedzają taki hipermarket w tym samym celu jeszcze kilka razy w ciągu każdego dnia. Za każdym razem otrzymujemy zdjęcie 3d, które (automatycznie lub nie) ląduje w serwisie internetowym. Użytkownicy tego serwisu wirtualnie „chodzą” po takim hipermarkecie i po prostu zaznaczają produkty, które chcą nabyć. następnie zlecają zamówienie, podają adres i za pół godzinki odbierają zakupy w progu swojego domu.
To właściwie już koniec „trzonu” pomysłu, ale można go oczywiście rozszerzyć. Niewątpliwą zaletą takiego serwisu byłaby intuicyjność obsługi i zbliżony do naturalnego sposób robienia zakupów. Można by było jeszcze zrobić w jakiś sposób (automatyczny lub manualny) identyfikację każdego z produktów, z dodatkowym opisem, ceną itp. To umożliwiłoby stworzenie wyszukiwarki.
Takie rozwiązanie zakupowe dodatkowo umożliwia ludziom sprawdzenie, czy dany produkt jest jeszcze w sklepie (a raczej był w momencie ostatniej rejestracji zdjęcia 3d) bez wychodzenia z domu… są jeszcze inne możliwości – sprzężenie z porównywarkami cen, lepsza niż tylko telefoniczna pomoc mężowi w zakupach samodzielnych ;), wersja na telefony/smartfomy… itp.

Na pewno problemem byłaby umowa z hipermarketami. Jak wiemy w hipermarketach zdjęć robić raczej nie wolno (a przynajmniej można za takie działanie stracić z życia kilkadziesiąt minut na bezsensowną rozmowę z ochraniarzami/kierownictwem), z drugiej strony dla sklepu takie rozwiązanie to więcej sprzedanych produktów, mniejszy tłok w sklepie no i nowatorskie rozwiązanie sieciowe…

Pomysł na pewno do dopracowania, co już zostawiam Czytelnikom. :)

Pomysły na e-biznes

14 listopada 2011

Postanowiłem rozszerzyć tematykę bloga o jeszcze jedną sferę, której zagadnienia (jak – prawdopodobnie – każdemu parającemu się webmasterką) gęsto chodzą mi po głowie. Mówię o moich pomysłach na serwisy internetowe lub/i na (częściowo-) internetowe rozwiązania mogące być przydatnymi w życiu każdego, lub po prostu takie, które są mniejszą lub większa inwestycją, po czasie mogącą przynieść mniejszy lub większy zysk.

Jeszcze wczoraj byłem przekonany, że takich idei nie wolno publikować, w obawie o przywłaszczenie ich sobie przez kogoś, kto pomysł zrealizuje zamiast mnie i zgarnie zysk. Prawda jest taka że 99% takich idei nie zrealizuję nigdy i pozostaną one na zawsze w mojej głowie/notatniku. Dlatego wychodzę z założenia że po opublikowaniu pomysłu na taki e-biznes większy zysk osiągnę przez ściągnięcie na bloga nowych czytelników. Poza tym naprawdę ucieszę się, jeśli ktoś pomysł wykorzysta i zrobi z tego biznes służący jemu i/lub innym osobom.

Inspiracją do tej decyzji są dla mnie dwa miejsca w Internecie:

Zatem – już w kolejnym wpisie, w serii pod tagami „pomysły” i „e-biznes” – będę opisywał co mi po głowie chodzi… Zapraszam. :)

Znaki do kopiuj/wklej – copypastecharacter.com

4 listopada 2011

Gdy projektujesz jakieś dziełko w Photoshopie, czasami przydałby się piktogram/prosta grafika, która zwiększy smaczek całego projektu. Wiesz że taka grafika/kształt jest gdzieś w klawiaturze – wystarczy jedynie znać kombinację klawiszy… otóż nie :) – bo wystarczy znać stronę copypastecharacter.com, na której zebrano wszystkie nietypowe znaki tego rodzaju, gotowe do użycia po skopiowaniu. Rzecz prosta i przydatna :)